Na prostym przykladzie mieszania barw pokazuje sie, ze w jego wyniku mozna uzyskac barwy nieistniejące w rzeczywistości fizycznej. Stąd sugeruje sie pewną ostroznośc w interpretacji pomiarow.
Fizyka ma dwa rozdzielne składniki: rachunkowy — równania, wartości liczbowe i przewidywania — oraz interpretacyjny, który rozstrzyga, co w formalizmie uznaje się za byt fizyczny, a co jedynie za konwencję opisu. Praca proponuje program podstawień pojęciowych: alternatywną ramę interpretacyjną, która może zastąpić obecnie używaną bez zmiany choćby jednego równania i jednej wartości liczbowej. Konkurencja między nimi rozgrywa się wyłącznie na poziomie kosztu pojęciowego, przy identycznej treści formalnej i mocy predykcyjnej. Rozjazdy w przewidywaniach pojawiają się tylko tam, gdzie standard wychodzi poza dane i przechodzi do ekstrapolacji — i tylko w tym obszarze program poddaje się falsyfikacji. Tekst pokazuje cztery znane łaty teorii dyfrakcji jako ślady jednego ukrytego założenia, przedstawia dwa przypadki rozpuszczenia problemu przez analizę pojęciową (pseudopytanie o wartość c oraz program kwantowania grawitacji), a kończy ośmiopunktowym porównaniem ontologii, pięcioma tanimi propozycjami testów empirycznych i rejestrem granic programu. Wersja v5 (2 września 2026) — zmiany względem v4: [Z5] i O1 — ciemna materia wycofana jako byt ("materia przedkwarkowa") i przepisana jako skutek odczytania przestrzeni bez uwzględnienia lokalnych warunków, z zasłoną wytworzoną przez rozszerzanie i rachunkiem jej progu (powierzchnia zerowej grawitacji 1,40 Mpc i promień zerowej prędkości 1,01 Mpc dla Grupy Lokalnej); jedno zdanie w 5.5 (byt jako relacja czytana przez obie strony). Rachunki, liczby i zaproszenia Z1–Z4 bez zmian. Mechanizm i rachunek: rejestr analityczny, DOI 10.5281/zenodo.22226381, §14.
To, co pozwala nam w miare sprawnie poruszac sie w świecie, związane jest z zasadą przyczynowości. W dziecinstwie uczymy sie, ze reka wlozona w ognisko bedzie poparzona, w szkole dochodzi wiedza, ze kwas nalezy wlewac do wody, a po ślubie wiemy juz, ze zona ma zawsze racje. Szcześliwie dla nas obszar, w ktorym dziala zasada nieoznaczoności, a zatem nie wiadomo co stanie sie jezeli wystąpi zjawisko A, jest dośc niewielki i ograniczony do wielkości, zwanych kanonicznie sprzezonymi w sensie formalizmu hamiltonowskiego.
Obecnie uważa się, że teoria kwantów przewiduje splątanie stanów odległych obiektów, wyrażające się w tym, że wyniki pomiaru na jednym z nich natychmiast wpływają na rozkład statystyczny wyników pomiaru odpowiedniej wielkości na drugim. Kluczowe znaczenie dla uzasadnienia tego poglądu ma twierdzenie Bella. Można przypuszczać, że powodem fiaska dotychczasowych prób podważenia tego wyniku teoretycznego jest brak wystarczająco wnikliwej refleksji nad specyfiką pomiarów kwantowych, których wyniki odtworzyć miałby taki model. Przeszkodą może tu być specyficzne dla interpretacji kopenhaskiej przeświadczenie, że przed pomiarem badany obiekt nie będący w stanie własnym odpowiedniej obserwabli nie ma żadnej z własności odpowiadającej pomiarowi aktualnie. Być może należałoby powrócić do wcześniejszych wyobrażeń opartych na „mikroskopie Heisenberga” i zreinterpretować redukcję stanu jako reorientację wektora stanu. Naturalną strategią poszukiwania modelu klasycznego, który miałby odtworzyć łamiące nierówności Bella korelacje kwantowe, jest próbować złożyć je na karb wspólnej przyczyny. Decydującym założeniem twierdzenia Bella jest jednak warunek będący uszczegółowieniem jednego z warunków występujących w teorii wspólnej przyczyny Reichenbacha. Kluczem do jego podważenia może okazać się odróżnienie od determinizmu „prima facie” determinizmu naukowego, dokonane przez Poppera w kontekście zjawisk deterministycznego chaosu. Zgodnie z tą sugestią, nieodłączny od pomiaru kwantowego proces reorientacji miałby być właśnie procesem chaotycznym. Należałoby jeszcze wykazać, że redukcje stanu w eksperymentach EPR, o których mowa w twierdzeniu Bella, można zreinterpretować jako reorientacje. W pracy przedstawiony został jakościowy argument przemawiający za takim przypuszczeniem.
Dziwne twierdzenie z teorii kwantówTwierdzenie Kochena -Speckera jest twierdzeniem frapującym (mimo, że na pierwszy rzut oka wygląda na zupełnie zwyczajne twierdzenie matematyczne), zwłaszcza jeśli bierze się pod uwagę jego konsekwencje.W niniejszym artykule przedstawię jego sformułowanie, a następnie postaram się omówić najbardziej intrygujące implikacje tego twierdzenia. Zagadnienia wstępneTeoria kwantów jest teorią fizyczną, o której interpretację toczą się nieustanne boje. 1 Wielu uczonych uważa pragmatyczne podejście do teorii kwantów za zupełnie wystarczające, choćby z tego powodu, że nie trzeba się wtedy zajmować trudnymi i czasem niewygodnymi pytaniami.W ramach takiej interpretacji teorii kwantów nie przypisuje się znaczenia pojedynczym pomiarom, lecz ich seriom.Interpretacje takie ideowo znajdują się blisko rezultatów charakterystycznych dla klasycznej fizyki statystycznej